piątek, 20 maja 2016

Gdzie Arabowie przetrzymuja swoje zony? ;)

To dziwne, ale czesto, gdy ludzie sie dowiaduja, ze wyszlam za maz za Araba, wyobrazaja sobie, ze zamknal mnie on w piwnicy.

Chcialabym wszystkich uspokoic - nie mamy piwnicy.


Fot. www.youtube.com

Wiedzac, ze jestes w zwiazku z Arabem, ludzie zatracaja gdzies poczucie taktu i nie maja zahamowan, by zadawac absurdalne pytania. 
I tak na przyklad, chyba kazda z nas, bedaca w takowym zwiazku, uslyszala to magiczne zdanie, wziete prosto z kosmosu:

NIE BOISZ SIE, ZE ON CIE WYWIEZIE??? O.o

Nie wiem, co roi sie w umyslach ludzi, ktorzy takie pytania zadaja. Czy oni sobie wyobrazaja, ze istnieje jakas specjalna wyspa, na ktore wywozi sie zony? A moze wywozi sie je do magazynu/skladu/przechowalni zon? :O Ciekawe tez, w jaki sposob arabscy mezowie rzekomo te swoje biedne zony nieboraczki transportuja  - w walizce czy kartonie? :/ o.O 

Moze zachowajmy nieco zdrowego rozsadku i pamietajmy tez o zasadach dobrego wychowania - czasem lepiej ugryzc sie w jezyk, niz sprawic, ze nasz rozmowca zapragnie zapasc sie pod ziemie lub ewentualnie postuka sie w czolo. 

P.S. Nie, nie boje sie, ze mnie wywiezie, sama pojde za nim chociazby i na koniec swiata.

A ty, nie boisz sie, ze cie twoj Zenek/Marek/Zdzisiek wywiezie...ciagnikiem w pole?

środa, 18 maja 2016

Ramadanowe menu - mango lassi

Mango lassi!😍 Kto lubi, reka w gore! A kto jeszcze nie probowal, niech zmiksuje: 
-1 dojrzale mango
- szklanke jogurtu naturalnego
- garsc kostek lodu
- cukier lub miod do smaku.

Mamy wlasnie sezon na mango, kupilam wiec wieksza ilosc, z czego czesc, obrana i pokrojona, zamroze, by w Ramadanie miec pod reka gotowe na koktajl.



niedziela, 15 maja 2016

Zaplanuj swoj Ramadan - dekoracji i pomyslow ciag dalszy.

Pisze dzis do Was w iscie przedramadanowej atmosferze - tak, tak, swiety miesiac coraz blizej, juz czuje jego zapach! :)





Jesli dobrze zaplanujemy sobie Ramadan teraz, to latwiej bedzie nam sie zorganizowac w czasie jego trwania i przeznaczyc czas na nasze cele, ktore chcemy osiagnac: czytanie, modlitwa, wspominanie Boga itp. Pamietajmy, Ramadan nie jest po to, by spedzac go w kuchni lub spiac przez wiekszosc czasu. :)

Od czego zatem zaczac przygotowania? Oczywiscie od generalnych porzadkow. :) Dekorowac nieposprzatany dom, to jak sie malowac, ale nie umyc szyi, a cecha muzulmanow ma byc czystosc. Zreszta, z pewnoscia wyniesliscie to juz ze swoich polskich domow - kazdy wie, co dzieje sie w grudniu - trzepanie dywanow i mycie okien pelna para. :)

Ale, ale! Posprzatajmy tez nasz umysl i dusze. Rachunek sumienia, przemyslenia na temat wlasnego postepowania itd, itp. To bardzo wazne! 

Przy okazji ukladania w szafach i sortowania ubran mozemy wybrac te, ktorych juz nie bedziemy nosic i oddac je dla potrzebujacych, dzieki czemu zrobimy dobry uczynek.

Warto tez zadbac o lodowke - ja swoja wymylam i wylozylam cerata polki, zeby latwiej mi bylo zachowac w niej czystosc. Nie kupowalam jeszcze zapasow zywnosci na Ramadan, zrobie to po przemysleniu jadlospisu, aby nie nabyc zbednych produktow (marnowanie pozywienia to grzech). Jadlospisy natomiast najkorzystniej jest mi rozpisac na dziesiec dni, co oznacza trzy wyprawy po zakupy - w Emiratach ze wzgledu na temperatury nie mozemy przetrzymywac dlugo niektorych produktow, na przyklad owocow, a do lodowki ilosc jedzenia na miesiac czasu mi sie nie zmiesci. I bylby klops. :




Zrobilismy juz jednak pare malych zapasow do zamrazarki - przy okazji pieczenia kunafy, posiekalam drobno nitki i poporcjowalam je, beda wiec pod reka, gotowe do uzycia. To samo z samosami, ktore robilam na obiad w weekend - kilka porcji przeznaczylam do zamrozenia, z mysla o iftarach. Maz zas przygotowal bliskowschodnia specjalnosc, falafel -----> duuuzo. ;)


Gotowe do zamrozenia.



Sniadanie w wykonaniu meza, a falafel w roli VIP. :D

W przygotowania koniecznie zaangazujcie dzieci. Jako dorosli mamy obowiazek sprawic, by byl to dla nich wyjatkowy czas. Moja corka jest bardzo podekscytowana tym, co sie dzieje teraz w naszym domu i czynnie bierze udzial we wszystkich przedsiewzieciach <lezka w oku>. To swietna okazja by tlumaczyc dzieciom zasady naszej religii i wpoic im milosc do Stworcy, a przy okazji porobic cos razem. :) My zrobilysmy kilka projektow:

1. Ramadanowe kalendarze.
Kazdego dnia w Ramadanie w kieszonce kalendarza znajdzie sie drobny upominek na zachete, by dokonywac dobrych uczynkow (na przyklad pomoc mamie poskladac pranie lub podlac kwiatka, w zaleznosci od wieku dziecka). Hmm, a moze Wasz maly szkrab jest juz gotowy, by zaliczyc godzinke postu? :) To trzeba koniecznie wynagrodzic. <3

Przygotowalam kilka kalendarzy, gdyz powedruja one tez do dzieci moich kolezanek.


Co ja bym zrobila bez mojej malej pomocnicy? <3










2. Piec filarow islamu.
Bardzo szybki projekt. Wystarczy wydrukowac grafike stad, wyciac, przykleic na patyczki i ozdobic kwiata w doniczce lub dac dzieciom do zabawy. :) 






3. Fanoos, czyli arabski lampionik na Ramadan.
Na razie nie pokaze Wam, jak wyglada efekt koncowy, bo jeszcze nie zostal dokonczony, aleeee...sluchajcie, odkrycie! Po szesciu latach malzenstwa dowiedzialam sie, ze mam takiego zdolnego meza, ktory potrafi zrobic fanoos! o.O 



Fanoos czeka na swoja dekoracje.


4. Kolorowanki o tematyce islamu/Ramadanu.
Latwe, proste, przyjemne, nawet mama lubi sobie pokolorowac. :) Wpiszcie w google, wydrukujcie motyw, ktory Wam sie podoba i bawcie sie dobrze. :)







Tak pieknie wygladal dzis nasz park kolo meczetu. Daktyle na palmach juz dojrzewaja, zebysmy w Ramadanie mogli cieszyc sie ich slodycza, przelamujac post.
Nie wiem, czy te w parku ktos zrywa, ale obserwujac przyrode i lezace na ziemi opadle daktyle widac, jak Bog zatroszczyl sie nawet o te najmniejsze stworzenia, jak ptaki czy mrowki, ktore rowniez beda mogly skorzystac z dobrodziejstw natury, by wrocic do swych gniazd z pelnymi brzuszkami. Subhan Allah, Alhamdullilah, Allahu akbar.










Opadle z drzewa daktyle.




sobota, 7 maja 2016

Czepialska Egipcjanka (...czep sie tramwaja...)

Tej historii chyba Wam jeszcze nie opowiadalam, przyniescie wiec szybko popcorn i usiadzcie wygodnie na swoich latajacych dywanach, wyruszamy w podroz do Aleksandrii!

 
www.fotothing.com


W Aleks zycie toczy sie powoli, zupelnie jak tamtejszy tramwaj.
O wlasnie, tramwaj, to o nim bedzie opowiesc.
Stare to zelistwo i odrapane, ale ma tez swoje zalety - kosztuje tylko 1 "gini", a i dowiezie w kilka waznych punktow w miescie. Dla takiej zas ciekawej swiata osoby, jak ja, to dodatkowa szansa poobserwowania widokow z okna oraz zycia ulicznego. Ja tam lubie sie przejechac aleksandryjskim "tramem", wrecz traktuje te przejazdzki jak wycieczki krajoznawcze. grin emoticon I tak, razu pewnego, odebrawszy corke z przedszkola, postanowilam zabrac ja na przejazdzke. Tramwajem, oczywiscie. 


Tloku nie bylo, ale jakis uprzejmy pan i tak postanowil nam ustapic miejsca, bysmy mogly usiasc. Heh, no i zgadnijcie kto z rozdziawiona z wrazenia buzia usiadl przy oknie, no kto? wink emoticon Racja, to nie bylam ja, tylko mala dziewczynka, ktora jest ciekawa swiata jeszcze bardziej, niz jej mama! smile emoticon

Wtedy wsiadla ONA. Z corka. Obie z lodami. 

Rozejrzala sie. Miejsca siedzace byly, ale same pojedyncze. Wtedy spojrzala na mnie, brrr, wiedzialam, ze sie zaraz o cos przyczepi, zle jej z oczu patrzylo. tongue emoticon
Wiec madam podeszla do mnie i rozkazala mi zabrac corke z siedzenia. Bo jej corka musi usiasc. Zeby w spokoju lizac loda.

Odmowilam. 

Madam rozwscieczona wola konduktora, ze z pewnoscia nie mam dla dziecka biletu!!! I faktycznie, nie mialam, bo nie bylam swiadoma, ze powinnam miec, jesli corka zajmuje miejsce siedzace, ale skoro jestem obcokrajowcem, to moznaby mi to ladnie wytlumaczyc, chyba?

Konduktor zazenowany: "czy moze pani wziac corke na kolana?".
Ja do konduktora: "a czy moge prosic o bilet dla corki?"


Bilet dostalam. Madam zaniemowila, a panie obok mnie nie mogly sie powstrzymac, by nie parsknac smiechem, jak pieknie ja zalatwilam i obronilam corki miejsce przy oknie. grin emoticon

Ale to nie o miejsce przy oknie walczylam. Rasizmu nie znosze w zadna strone.

piątek, 6 maja 2016

Co ma na sobie egipska panna mloda?

Pewna znajoma, widzac moje zdjecie slubne, byla bardzo zdziwiona, ze w Egipcie do slubu idzie sie - jak to okreslila - w "normalnych" sukniach slubnych. 😊


www.cairodaytours.net

No tak, jeszcze nie widzialam w Egipcie arusy (panny mlodej) owinietej w przescieradlo. Tudziez w worku na ziemniaki. 😊
Egipcjanie tez ludzie i nosza "normalne" ubrania:

- Normalne skarpetki.
- Normalne spodnie (znaczy z dwoma nogawkami, nie trzema). 😛
- Normalne szip-szipy (klapki) - koniecznie made in China! wink emoticon


Fakt, maja tez swoje regionalne stroje, jak galabije czy abaje...ale to dla nich tez jest normalne.

Aaaaaa! Zbliza sie Ramadan!

W Emiratach niby dlugi weekend, niby odpoczynek, ale ja juz myslami kraze gdzies wokol Ramadanu, ktory zbliza sie wielkimi krokami. W planach mam porzadki, dekoracje, rozmowy i zabawy z corka, ktore pozwola jej lepiej zrozumiec istote tego wspanialego miesiaca.
Musze tez przygotowac sie od strony duchowej, zrobic rachunek sumienia, przystanac na chwile w tym codziennym biegu i zastanowic sie, co moglabym ulepszyc w sobie.



 







Przy okazji tego tematu odpowiem Wam na pytanie, ktore mi czesto zadajecie w grudniu smile emoticon - czy nie tesknie za swietami?

Kochani, z reka na sercu, nie tesknie. smile emoticon Skupiam sie na obchodzeniu Ramadanu oraz muzulmanskich swiat, Eid.
Tak samo jak Wy w grudniu macie rece pelne roboty, przygotowujac sie do swiat, tak samo ja na kilka tygodni przed Ramadanem zyje przygotowaniami. Potem nastepuje 30 dni postu! Kazdy iftar kojarzy mi sie z wigilia Bozego Narodzenia, gdy wyczekuje sie wieczoru, by zasiasc z rodzina do wieczerzy. Zapalamy wtedy lampki, swieczki. Dom pachnie przygotowanymi potrawami, ktorymi obdarowujemy rowniez naszych sasiadow. Zapraszamy gosci i sami korzystamy z zaproszen. Chodzimy do meczetu na modlitwe taraweeh, podobnie jak Wy na Pasterke. Ciagle sie cos dzieje. I tak przez 30 dni. smile emoticon Potem jest Eid pierwszy i znowu swietowanie, a po jakims czasie Eid drugi i w tym momemcie zdecydowanie starczy mi swietowania. tongue emoticon wink emoticon
Oczywiscie, mam piekne wspomnienia z domu rodzinnego, ktore pielegnuje w sercu i to na ich bazie tworze swoje wlasne ognisko domowe. 💜👪


Dziele sie z Wami moim pierwszym projektem na Ramadan w tym roku. Jest to meczet do zabawy dla mojej corki, ktory wlasnorecznie wykonalam z koralikow Pyssla (Ikea).

 

Wy w Boze Narodzenie robicie z dziecmi szopki, a ja na Ramadan zrobilam meczet. :)

czwartek, 14 kwietnia 2016

Rozmowa telefoniczna


Wersja polska:

A. Czesc, jak sie masz?
B. Dobrze, a ty?
A. Dzieki, tez dobrze. Sluchaj...(po czym zazwyczaj przechodzi sie do sedna).



fot. http://beautifulislamicquotes.tumblr.com/


Wersja arabska:

A. Salam alejkum bracie!
B. Wa alejkum assalam wa rahmatullah wa barakatu bracie!
A. Jak sie masz? Jak twoja rodzina? Wszyscy zdrowi? Twoja matka zdrowa? A zona? A dzieci? Co u twoich rodzicow?
B. Dzieki Bogu wszystko w porzadku! Co u ciebie? Jak twoja rodzina: zona, dzieci, bracia, siostry - zdrowi? Cala rodzina w porzadku?
A. Alhamdulillah wszystko dobrze. Niech cie Bog blogoslawi i obdarzy zdrowiem i szczesciem! Niech Bog ma w opiece twoja rodzine! In shaa Allah!
B. In shaa Allah! Niech cie Allah ma w Swej opiece i obdarzy zdrowiem i blogoslawienstwem cala rodzine (mame, tate, wujka, dziadka itd. 😂 )!

A kto mowi?

niedziela, 10 kwietnia 2016

Domowa baklawa (baklava)

Kiedys obiecalam prosty przepis na domowa baklawe. Odziedziczylam go od mojej tesciowej i teraz przekazuje go Wam. smile emoticon





Baklawa z orzechami

Skladniki na mase orzechowa:
- 250g obranych migdalow
- 150g orzechow wloskich
- 1 lyzeczka cynamonu
- 1/4 lyzeczki mielonych gozdzikow
- 2 lyzki cukru
- szczypta soli


Skladniki na ciasto:
- opakowanie ciasta filo
- roztopione maslo do smarowania


Skladniki na syrop:
- 1 1/4 szklanka cukru
- 3/4 szklanki wody
- 1/3 szklanki miodu
- lyzka soku z cytryny


Zaczynamy od ugotowania syropu. Wszystkie skladniki laczymy w garnku i doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy tak dlugo, az na powierzchni pojawia sie babelki. Po ugotowaniu odstawiamy syrop do ostygniecia.

Robimy nadzienie. Orzechy mielimy w blenderze, dodajemy cukier, sol, cynamon i gozdziki. Mieszamy do polaczenia skladnikow.

W formie do pieczenia ukladamy kilka warstw ciasta filo, kazdy plat smarujac dokladnie maslem. Posypujemy rownomiernie 1/3 masy orzechowej. Znow ukladamy kilka warstw ciasta, posypujemy 1/3 masy orzechowej. I ponownie kilka warstw ciasta, reszte orzechow i na wierzch ciasto. Nie zapomnijcie o smarowaniu maslem. wink emoticon

Czyli tak: ciasto -orzechy-ciasto-orzechy-ciasto-orzechy-ciasto. 😆😀😁

Ostrym nozem kroimy na male kawalki (trojkaty, romby) i wstawiamy do piekarnika na 180 stopni, niech sie piecze, az nabierze zlotego koloru. Po wyjeciu z piekarnika natychmiast polewamy zimnym syropem - powinno skwierczec! Jesli skwierczy, ladnie pachnie i cieszy oczy, to mabruk! Znaczy to, ze dobrze Wam poszlo. smile emoticon

Kazdy kawalek posypujemy szczypta mielonych pistacji.

Podawac po calkowitym ostygnieciu z gorzka herbata. 

Fot. www.foodfolksandfun.net Niestety, nie mialam wlasnego zdjecia.

piątek, 8 kwietnia 2016

Biryani z kurczakiem

Biryani, choc nie jest potrawa arabska, jest przez  arabskie gospodynie z krajow Zatoki Perskiej czesto i chetnie serwowane. Szczegolnie na roznego rodzaju uroczystosciach rodzinnych cieszy sie ono spora popularnoscia. Nic dziwnego, bo jest naprawde pyszne.






Nie mialam wiec wyboru i tez musialam sie nauczyc, jak przyrzadza sie biryani, moja ulubiona potrawe. Z pomoca przyszla mi kolezanka, ktorej maz Pakistanczyk przekazal przepis na fantastyczna wersje tego specjalu (ale tez ostra,wiec trzymajcie wode w pogotowiu). :P



 





 Biryani podane z jogurtem naturalnym.




Skladniki na 6 porcji:

- 2 piersi z kurczaka *
- 3 srednie ziemniaki
- 3 pomidory
- 1 duza cebula
- szklanka jogurtu naturalnego
- zielone chilli **
- 1 opakowanie przyprawy do biryani ***
 - pol garsci lisci swiezej kolendry
- pol garsci lisci swiezej (ewentualnie suszonej) miety
- 3 kubki ryzu basmati
- oliwa
- szczypta kurkumy
- sol

* Wedlug znawcow, mieso do biryani powinno byc z koscia, jednak ja upodobalam sobie sama piers z kurczaka. Jesli Wy wolicie z koscia, potrzebny bedzie do powyzszego przepisu jeden maly kurczak.
**Biryani wedlug kuchni pakistanskiej jest bardzo ostra potrawa, jesli wolicie mniej pikantna wersje, pomincie chilli (3 sztuki to naprawde duzo!).
***Przyprawa do  biryani sama w sobie jest ostra, wiec mozecie dac jej mniej (ja daje 1/3 opakowania).




Pomidory dodane do sosu.

 Liscie miety i kolendry dodane do sosu na sam koniec gotowania.



Warstwy ryzu i sosu ulozone w garnku, ostatnia wartwa posypana odrobina kurkumy.


Garnek owiniety folia aluminiowa, trzeba jeszcze przykryc pokrywka.


Do duzego rondla wlac oliwe (tyle, by zakryc dno). Wrzucic drobno pokrojona cebule, a gdy nabierze zlotego koloru, dodac pokrojonego kurczaka. Smazyc przez okolo 5 minut, po czym dodac pokrojone w kostke ziemniaki. Przykryc i mieszac delikatnie od czasu do czasu, by nie przywarlo, uwazajac jednoczesnie, by ziemniaki sie nie rozpadly (mieszac od dolu do gory). Smazyc dalej przez  15 minut.
W tym czasie nastawic w garnku 3 szklanki osolonej wody. Gdy sie zagotuje, gaz zmniejszyc do minimum i dodac wczesniej przeplukany ryz. Przykryc i gotowac, az woda calkiem wyparuje (ryz bedzie nieco twardy - taki wlasnie ma byc).
Teraz do kurczaka dodac pokrojone w cwiartki pomidory, przyprawe i jogurt, wymieszac i dusic, az pomidory beda miekkie (mieszac od czasu do czasu, zeby nie przypalic). Na koniec dodac miete, kolendre i chilli.
Do duzego garnka wlac 5 lyzek oliwy i ulozyc warstwe ryzu na spodzie, na to dac  warstwe przygotowanego sosu (polowe), kolejna warstwe ryzu, reszte sosu i na sama gore ryz. Posypac gdzieniegdzie szczypta kurkumy, dzieki czemu ryz bedzie mial dwa kolory.
Garnek przykryc folia aluminiowa, by nie wydostawala sie para, przykryc pokrywka i postawic na malym gazie na okolo 10 minut.
Po tym czasie, gdy ryz bedzie juz w pelni gotowy, wymieszac calosc od gory do dolu, tak by nie polamac ryzu.
Podawac z  zimnym jogurtem naturalnym, ktory zlagodzi ostrosc przypraw.



Oto przyprawa, z ktorej skorzystalam. Nie musicie kupowac dokladnie takiej samej, gdyz jest wielu producentow podobnych mieszanek. Wazne jednak, by byla to przyprawa do biryani. W Polsce mozna kupic online lub w sklepach orientalnych, a takze w dobrze wyposazonych supermarketach. Natomiast bardziej wtajemniczeni w tajniki kuchni indyjskiej/pakistanskiej potrafia sami stworzyc mieszanke przypraw do biryani. :)


czwartek, 7 kwietnia 2016

"Makarona beszamel" - egipska zapiekanka z makaronu

Egipcjanie kochaja beszamel. W naszym domu rowniez gosci on czesto - na przyklad w postaci egipskiej zapiekanki z makaronu, miesa mielonego i wspomnianego juz sosu. Brzmi prosto, ale naprawde...bedziecie sie zajadac! 












Skladniki:

- opakowanie makaronu typu rurki (penne)
- 200g mielonej wolowiny
- cebula
- 2 zabki czosnku
- 2 lyzki koncentratu pomidorowego
- pieprz czarny
- cynamon
- mielone ziele angielskie
- kurkuma
- mielona czerwona papryka
- ser smietankowy lub zolty


Na beszamel (1,5 litra):
- 1,5 litra mleka
- 12 lyzek masla
- 12 lyzek maki
- galka muszkatalowa
- pieprz czarny
- sol





Makaron ugotowac al dente.

Mieso podsmazyc z cebula, czosnkiem, przyprawami oraz koncentratem pomidorowym, dodanym pod koniec smazenia. 

Ugotowac beszamel: maslo roztopic, dodac make i starannie wymieszac do polaczenia skladnikow, tak by nie bylo grudek. Wlac mleko i przyprawy i mieszajac doprowadzic do wrzenia. Sos powinien byc dosc gesty. 
Do naczynia zaroodpornego wlac beszamel - tyle, by zakryc dno. Nastepnie wylozyc  polowe makaronu, na to mieso i na gore znow makaron. Zalac  reszta sosu, ktorego powinno byc tyle, by w zupelnosci zakryc makaron.Posypac delikatnie serem.
Piec w 180 stopniach Celsjusza przez okolo 40 minut.


Po wyjeciu z piekarnika zapiekanka moze byc jeszcze nieco plynna, dlatego warto poczekac, az wystygnie i odgrzac ja na nowo, by mozna bylo ja pokroic i sie "trzymala". Lepiej wiec przygotowac ja nieco wczesniej.


Do zapiekanki mozna podac keczup, musztarde, sos Tabasco, a takze (wrecz obowiazkowo ;) ) kiszone ogorki. :)